Studia w Poznaniu to dobry wybór! Patrycja i Józef twórcy profilu @dwa fartuch opowiedzą o tym, jak potoczyło się ich życie po liceum, jak wyglądały ich przygotowania do matury i jaki kierunek studiów w Poznaniu związany z biologią możecie wybrać. Życzymy Wam miłej lektury i zachęcamy do podzielenia się Waszymi planami na przyszłość w komentarzach na dole strony!
Matura z biologii. Czy istnieje życie po maturze? Na skróty:
Cześć, na początku daj nam się lepiej poznać!
Teraz co nieco o Twojej edukacji przed studiami.
Jak wyglądały Twoje przygotowania do matury?
Jaki kierunek obecnie studiujesz?
Dlaczego zdecydowałaś się studiować ten kierunek?
Jak wyglądał pierwszy rok studiów?
Czy uczelnia daje Ci możliwości rozwoju? Jeśli tak, to jakie i czy z nich korzystasz?
Jaka atmosfera panuje na uczelni? Jak wygląda życie poza studiami w Twoim mieście?
Jak oceniasz warunki ekonomiczne studentów w mieście?
Studia, a praca?
Jaki jest Twój ulubiony cytaty kierujący Cię w życiu/motywacyjny?
Gdzie widzisz siebie za 5 lat?
Jakie masz wskazówki dla przyszłych studentów Twojego kierunku albo ogólnie dla maturzystów? Co chcesz powiedzieć przyszłym studentom?
Cześć, na początku daj nam się lepiej poznać!
Patrycja: Cześć! Mam na imię Patrycja i w tym roku skończyłam 24 lata. Jestem współautorką profilu @dwa__fartuchy. Kocham zwierzęta, a w wolnym czasie maluję lub rysuję. Poza studiami i działalnością w social mediach, rozwijam się naukowo oraz pracuję jako redaktor na portalu branżowym dla farmaceutów.

Józef: Józef, 24 lata, jestem studentem 3 roku kierunku lekarskiego. Jestem fanem formuły 1. Moim hobby jest dziennikarstwo i historia. Współtworzę profil Dwa Fartuchy (@dwa__fartuchy).

Teraz co nieco o Twojej edukacji przed studiami.
Patrycja: Maturę pisałam w 2015 roku. Oprócz przedmiotów obowiązkowych, zdawałam rozszerzoną biologię i chemię. Łatwo można się domyślić, że w liceum to właśnie te 2 przedmioty realizowałam w formie rozszerzonej. W mojej szkole mieliśmy obowiązek wyboru 3 przedmiotów rozszerzonych. Nie funkcjonowały wtedy profile, więc mogłam wybrać jakikolwiek przedmiot. Zapisałam się na informatykę. Może się to wydawać niecodziennym połączeniem, ale dzięki temu mogłam poświęcić więcej czasu na ważniejsze dla mnie przedmioty.
Józef: Jestem absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Asnyka w Kaliszu. Byłem na profilu bio-chem. Pierwszą maturę pisałem w 2015 roku, zdawałem rozszerzoną biologię i chemię. W 2016 roku poprawiałem maturę bez powodzenia. Rok później bardzo wysoko poprawiłem chemię.
Jak wyglądały Twoje przygotowania do matury?
Patrycja: Nigdy nie chodziłam na korepetycje. Lubię uczyć się sama, czytając. Nie potrafię uczyć się ze słuchu, jestem typowym wzrokowcem. Moja nauka do matury ani trochę nie wyglądała, jak ta „instagramowa”. Uczyłam się jedynie z podręczników, które obowiązywały w moim liceum (wyd. Nowa Era). Nie robiłam ani nie kupowałam żadnych notatek, po prostu czytałam podręcznik i podkreślałam w nim ołówkiem najważniejsze zdania (pewnie się domyślacie, że prawie cały podręcznik był podkreślony :D). Do tego miałam wszystkim znane zbiory zadań Witowskiego i z Nowej Ery. Nie miałam żadnego specjalnego systemu nauki. Uczyłam się na bieżąco do szkoły, a bliżej matury zaczęłam czytać poprzednie części podręczników. Zrobiłam też kilka arkuszy maturalnych i to wszystko pozwoliło mi na uzyskanie 88% z biologii i 95% z chemii.
Józef: Do matury z chemii przygotowywałem się z korepetytorem, choć same korepetycje ograniczały się do zadań obliczeniowych, z którymi miałem problem. Jak się przygotowywałem? Sam czytając podręcznik i robiąc arkusze. Szczerze, nigdy korzystałem z czegoś więcej niż podręcznik do biologii czy chemii, są one zupełnie wystarczające. Robienie arkuszy traktowałem jako powtórkę i trening. Zwłaszcza pod koniec przy robieniu arkuszy włączałem sobie stoper i mierzyłem swój czas. Złota zasada: jeśli jakieś zadanie ci nie idzie, zostaw je na koniec. Nie tracisz czasu, a może cię olśni tak samo jak mnie na maturze z chemii. Taką zagrywką zyskałem 3 punkty.
Jaki kierunek obecnie studiujesz?
Patrycja: Studiuję farmację w trybie stacjonarnym na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Obecnie odbywam półroczny staż w aptece, więc jestem na 6 roku. To ostatni semestr moich studiów.
Józef: Obecnie studiuję kierunek lekarski na Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Właśnie rozpocząłem 3 rok.
Dlaczego zdecydowałaś się studiować ten kierunek?
Patrycja: Farmacja to kierunek pierwszego wyboru. Zawsze interesowały mnie tematy okołomedyczne, ale kierunek lekarski nigdy nie był moim marzeniem. Bezrobocie wśród farmaceutów nie istnieje. Jest to kierunek, po skończeniu którego nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Myślę, że jest to ważny aspekt, ponieważ zdarzają się takie kierunki, że sam dyplom ukończenia ich niewiele nam zapewnia.
Poza tym, warto wiedzieć, że farmacja to nie jest tylko i wyłącznie apteka. Można pracować w wielu różnych miejscach, np. w firmie farmaceutycznej, hurtowni, przy badaniach klinicznych, na uczelni. Możliwości jest wiele. Poznań wybrałam ze względu na niedużą odległość od domu rodzinnego oraz fakt, że jest to jedna z lepszych uczelni medycznych w Polsce.
Józef: Od liceum moim pierwszym wyborem była stomatologia. Dostałem się na ten kierunek w 2017 roku. Jednak już po trzech miesiącach wiedziałem, że to nie będzie zawód w którym będę czuł się dobrze. Zacząłem myśleć o medycynie i tak na nią trafiłem. Czy z przypadku? Zdecydowanie nie, zawsze lubiłem biologię, naukę o budowie człowieka czy kontakt z ludźmi. To ostatnie zwłaszcza przychodzi mi z wielką łatwością.

Jak wyglądał pierwszy rok studiów?
Patrycja: Na pierwszym roku były 2 główne przedmioty, które trwały cały rok – botanika i chemia nieorganiczna. Pozostałe przedmioty trwały semestr lub krócej. Mieliśmy między innymi anatomię, biologię z genetyką, matematykę, socjologię i aż 7 fakultetów do wyboru. Nie był to ciężki rok, znacznie bardziej wymagające są kolejne dwa lata.
Mieliśmy różne typy zajęć: wykłady, seminaria, ćwiczenia w laboratorium, ćwiczenia z mikroskopami, praca w grupach. Nie było nudno! Zajęcia najbardziej zapadające w pamięć to parazytologia, na której oglądaliśmy preparaty pod mikroskopem, a prowadzący włączał muzykę. Byliśmy też na wycieczce w browarze, wodociągach i w lesie. Natomiast jednym z najbardziej wymagających przedmiotów była biofizyka. Trzeba było poświęcić sporo czasu na przyswojenie materiału na wejściówkę i późniejsze wykonanie protokołu z zajęć.

Józef: Trudno było mnie tutaj w czymś zaskoczyć. Wcześniej studiowałem inne kierunki, więc wszystko było dla mnie po prostu zwyczajne. Studia od liceum odróżnia zdecydowanie większa ilość materiału. Warto swoją pracę rozłożyć na mniejsze partie. Pamiętajcie, że studia to praca samodzielna, a nie jak wiele osób myśli tylko słuchanie.
W Poznaniu na pierwszym roku chodziliśmy już do szpitala, więc trzeba przyznać, że to największy plus pierwszego roku. Najbardziej zapadające w pamięć? Chyba takich nie ma. Chyba, że do przedmiotów zaliczamy również praktyki wakacyjne, to już tak. Jednak pierwsze lata to szeroko pojęta nauka teorii, ale trzeba ją nabyć, by potem się w tym poruszać.
Czy uczelnia daje Ci możliwości rozwoju? Jeśli tak, to jakie i czy z nich korzystasz?
Patrycja: Na UMP każdy znajdzie coś dla siebie. Jest sporo organizacji, do których można dołączyć, np. Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji, Międzynarodowe Stowarzyszenie Inżynierii Farmaceutycznej, Studenckie Towarzystwo Naukowe, Akademicki Związek Sportowy. Ponadto można śpiewać w chórze i pisać artykuły w gazetce uczelnianej. Ja działam w STN. Jestem przewodniczącą Studenckiego Koła Naukowego Farmacji Klinicznej i bardzo polecam działalność naukową.
Jako studenci mamy również możliwość uczestniczenia w różnych konferencjach naukowych, które najczęściej odbywały się w budynku naszej biblioteki, a obecnie zostały przeniesione do internetu. W rozwoju pomagają także stypendia. Na uczelni funkcjonują stypendia rektora za osiągnięcia naukowe, stypendia socjalne oraz dla osób niepełnosprawnych.

Józef: Na naszej uczelni student zdecydowanie może się rozwijać. Często organizowane są konferencje, spotkania, wykłady dodatkowe. To jeden z najlepszych ośrodków uniwersyteckich w kraju. Czy z tego korzystam? Jeszcze nie na tyle, na ile bym chciał, bo uważam, że mój zakres wiedzy jest po prostu zbyt mały. Jednak myślę, że za rok będę chciał dołączyć do koła naukowego.
Jaka atmosfera panuje na uczelni? Jak wygląda życie poza studiami w Twoim mieście?
Patrycja: Uważam, że studia w Poznaniu to doby wybór. Sama uczelnia jest przyjaźnie nastawiona do studentów, a jeśli chodzi o atmosferę w grupach czy na roku, to zależy to tak naprawdę od osób, na jakie trafimy. Osobiście nigdy nie spotkałam się z żadną niemiłą lub przykrą sytuacją.
W tym roku życie studenckie umarło. Przed pandemią w Poznaniu można było znaleźć wiele ciekawych miejsc spotkań i rekreacji. Bary, kluby, kina, restauracje, siłownie były na wyciągnięcie ręki. Sposobów na spędzenie wolnego czasu było mnóstwo. Na szczęście cały czas pozostała opcja wypoczynku na świeżym powietrzu, a akurat miejsc na spacer lub przejażdżkę rowerową nie brakuje.
Józef: Poznań to jedno z najładniejszych miejsc w kraju. Sam powiedziałbym, że to raj dla rowerzystów. Myślę, że atmosfera na uczelni jest naprawdę bardzo dobra, jeśli miałbym wybierać jeszcze raz uniwersytet, to zdecydowanie byłoby to UMP.
Jak oceniasz warunki ekonomiczne studentów w mieście?
Patrycja: Myślę, że ceny wynajmu mieszkania lub pokoju są podobne we wszystkich dużych wojewódzkich miastach, ale z tego co wiem, to w Poznaniu jest stosunkowo dość droga komunikacja miejska. Idąc na studia w Poznaniu, wybrałam najtańszą z opcji (ale wcale nie najgorszą!) i zamieszkałam w akademiku. W Eskulapie mieszkam już ponad 5 lat i wszystkim bardzo polecam ten akademik.
Józef: Mamy jedną z najdroższych komunikacji w Polsce, ale też jedną z najlepszych. Perspektywy? Trudno powiedzieć, Poznań to ogromne miasto. Tutaj zdecydowanie da się rozwijać.
Studia, a praca?
Patrycja: Najtrudniej będzie pogodzić pracę ze studiami na pierwszych trzech latach, ale znam osoby, którym się to udawało. Ja pracowałam od 4 roku studiów. Był nawet taki czas, że miałam dwie prace – jedną stacjonarną a drugą zdalną. Obie były związane z moim przyszłym zawodem.
W tej kwestii niestety pandemia wszystko utrudniła, ponieważ ze względu na ograniczenia w funkcjonowaniu gastronomii, siłowni czy galerii handlowych liczba miejsc pracy uległa zmniejszeniu. W “normalnych” czasach znalezienie pracy dla studentów było moim zdaniem bardzo łatwe.
Józef: Da się, ale nie ukrywam, że sam podejmowałem się pracy w okresie wakacyjnym. W czasie roku akademickiego zdecydowanie jest co robić, ale niektóre osoby z tego co wiem pracują.
Jaki jest Twój ulubiony cytaty kierujący Cię w życiu/motywacyjny?
Patrycja: Nie określiłabym tego jako cytat, ale warto sobie powtarzać, że wszystko jest do zrobienia, wystarczy tylko odpowiednia ilość czasu i ciężkiej pracy 🙂
Józef: Carpe diem.
Gdzie widzisz siebie za 5 lat?
Patrycja: Na pewno w aptece. Przez całe studia wiedziałam, że chcę tam pracować. Natomiast nie wykluczam takiej możliwości, że będę pracować jeszcze w innym miejscu, bo w planach mam doktorat.

Józef: Cóż, pewnie wyobrażam siebie jako rezydenta specjalizacji którą mam na oku, ale tego Wam nie zdradzę 😉
Jakie masz wskazówki dla przyszłych studentów Twojego kierunku albo ogólnie dla maturzystów? Co chcesz powiedzieć przyszłym studentom?
Patrycja: Po pierwsze – nie przejmować się ocenami. Trochę czasu zajęło mi nauczenie się tego na studiach, że nie zawsze warto tak się poświęcać dla piątki. Dopiero na 3 roku podchodziłam do tego wszystkiego bardziej na luzie. Zaczęłam poświęcać więcej czasu na dodatkowe zajęcia. Nie samą nauką żyje student!
Po drugie – dobra organizacja czasu. Jest to przydatne szczególnie na farmacji, kiedy w tygodniu ma się po 3 kolokwia, 2 wejściówki i jeszcze trzeba zdążyć oddać protokoły i zrobić prezentację na zajęcia.
Józef: Walczcie o swoje marzenia, ale bierzcie zawsze poprawkę na to, że “wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”.

